E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Wassermann: Wrak to nie symbol!

opublikowano: 30 listopada 2014
Wassermann: Wrak to nie symbol!
fot. wPolityce.pl

"Pani ambasador albo nie ma wiedzy, albo czyni to celowo mówiąc, że wrak tupolewa to jedynie symbol. To jest przede wszystkim dowód w sprawie" - mówi Małgorzata Wassermann.

"Wypowiedź pani ambasador wpisuje się w cały ciąg retoryki strony rządowej, która uważa, że sprawa jest – z ich punktu widzenia – załatwiona od lipca 2011 r., gdyogłoszono raport komisji Millera. Wszystkie inne, następne okoliczności, które ten raport podważają, czy to – jak na dzień dzisiejszy – w całości, czy – jak na początku, gdy pojawiały się informacje podważające jego najważniejsze ustalenia, dla strony rządowej nie istnieją. Chcę zwrócić uwagę choćby na wypowiedzi prokuratury wojskowej, która dwukrotnie podważyła ten raport, choćby w zakresie obecności gen. Błasika w kokpicie. To również nie wpłynęło na wznowienie prac. Zresztą może i dobrze, bo w zasadzie obecna komisja Laska jest tak skompromitowana, że nie powinna już tych prac prowadzić i istnieje konieczność powołania nowej komisji. A co do innych symboli, będących jeszcze dowodem, to pragnę przypomnieć, że niedługo po katastrofie rozpoczęły się rozmowy polsko-rosyjskie na szczeblu ministerstw kultury na temat budowy pomnika na miejscu katastrofy. Przypomnę fakt, że nie tylko my protestowaliśmy, ale robiła to także prokuratura, która mówiła, że jest to miejsce zdarzenia, zaś śledztwo się toczy i nie ma możliwości, aby ktoś w daleko idący sposób zacierał ślady. A przecież wiemy, że poczyniono już pewne prace budowlane. I to zaraz po katastrofie. Podobnie jest z wrakiem. Prokuratura od dawna mówi, że to jest dowód, a nie symbol"


- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Małgorzata Wassermann. Cała rozmowa na portalu wPolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła