Węgiel jeszcze długo będzie naszym skarbem

opublikowano: 22 stycznia 2015
Węgiel jeszcze długo będzie naszym skarbem

Wiceminister Wojciech Kowalczyk, ten który negocjował niedawno z górnikami, przyznał w Senacie, że nie zna raportu, z którego wynika, że rola węgla energetycznego nie zmieni się jeszcze przez bardzo wiele lat.

Panie Ministrze, nie tak dawno Międzynarodowa Agencja Energetyczna napisała w swoim raporcie – co pół roku takie raporty publikuje – że popyt na węgiel będzie stale rósł przez najbliższe pięć lat, tak o ponad 2% rocznie, a spadające ceny ropy dadzą producentom bardzo znaczącą ulgę kosztową, czyli spadające ceny ropy będą wspierać wyniki kopalń 

- powiedział podczas debaty senackiej Grzegorz Bierecki z PiS.

 

Senator przytoczył statystyki, z których wynika, iż wbrew propagandzie przez najbliższe dziesięć lat, do roku 2025, stale będzie rosła produkcja energii z węgla kamiennego.

Powstaje pytanie, czy jeśli zdejmiemy z naszego rynku producentów węgla cztery kopalnie, w tym dwie dwuruchowe, czyli faktycznie sześć, i zabraknie około 12 milionów t węgla, to wtedy węgiel rosyjski, który dziś jest subwencjonowany, będzie tak tani. Czy nie dojdzie do tego, że wrócimy do cen z 2008 r., kiedy tona węgla kosztowała 140 dolarów? 

- pytał sen. Bierecki.

Odpowiadając na pytanie polityka Wiceminister Wojciech Kowalczyk odpowiedział, stwierdzając, iż nie zna raportu nt. dobrych perspektyw węgla.

Zapoznam się z tym raportem. Raporty, które ja widziałem, mówią, że węgla energetycznego w 2030 r. będziemy zużywać jakieś 42–43 miliony t, na poziomie podobnym do dzisiejszego, to jest raport optymistyczny, a raport pesymistyczny mówi, że to może być znacznie mniej, bliżej 25–26 milionów t. Prognozy są różne. Na pewno ta cała operacja – powiedział Kowalczyk.

Slaw/ "wPolityce.pl"



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła