Wildstein we „wSieci”: Czyje sądy?

opublikowano: 27 lipca 2017
Wildstein we „wSieci”: Czyje sądy?

"Reforma wymiaru sprawiedliwości to przywracanie państwa obywatelom".

Okrągły Stół był porozumieniem komunistów z częścią elit „Solidarności” ponad głowami społeczeństwa. Wyłoniony w ten sposób establishment, którego częścią składową byli sędziowie, miał rządzić bez przeszkód. Czas zmienić ten stan rzeczy — pisze w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” publicysta Bronisław Wildstein.

Bronisław Wildstein na początku swojego tekstu zwraca uwagę na misternie przygotowany „przekaz” mediów sprzyjających opozycji, w którym Polaków straszy się reformą sądownictwa.

Co jakiś czas zerkam na TVN, aby przekonać się, że serwisy informacyjne w TVP nie są jednak takie złe. „Fakty” nigdy nie zawiodą — pisze publicysta.

Inżynierowie świadomości z TVN wiedzą, że Polacy, którzy mają bezpośredni lub pośredni kontakt z sądami III RP, nie będą kruszyć kopii w obronie ich stanu posiadania. Trzeba więc przerazić ich apokalipsą, która eksploduje po reformie.Zalęknieni rzadko rozumują, a więc łatwiej popchnąć ich do dowolnego działania w obronie status quo, które jakiekolwiek by było, ale przecież pozwalało przeżyć — stwierdza.

Zdaniem Wildsteina, debata w Polsce nad naprawą wymiaru sprawiedliwości powinna skupić się na realnym problemie „niezależności” sądownictwa.

Społeczeństwo nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a korporacja sędziów (kasta, jak sami ją określają) decyduje o wszystkim. Niekontrolowani uzyskują możność kontrolowania wybranych przedstawicieli społeczeństwa, czyli władzy ustawodawczej i wykonawczej. To, że tak funkcjonująca demokracja musi szwankować, jest dość oczywiste. (…) Wiara, że pozostawiona sama sobie korporacja samodzielnie się oczyści, przeczy wszelkim ludzkim doświadczeniom, a szczególnie tym, które wynosimy z III RP. Zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie, że „nowy” wymiar sprawiedliwości kształtowany był przez korpus sędziów przeniesionych w demokrację z PRL, która była zaprzeczeniem państwa prawa — zauważa.

Jak podkreśla publicysta w swoim tekście, potrzeba kontroli społecznej nad reprezentantami Temidy wydaje się być bezdyskusyjna.

Reforma wymiaru sprawiedliwości to przywracanie państwa obywatelom, a więc odbudowa demokracji. Okrągły Stół był porozumieniem komunistów z częścią elit „Solidarności” ponad głowami społeczeństwa. Wyłoniony w ten sposób establishment, którego częścią składową byli sędziowie, miał rządzić bez przeszkód. Czas zmienić ten stan rzeczy — zaznacza Bronisław Wildstein.

Więcej o reformie sądownictwa w najnowszym wydaniu tygodnika „wSieci”, dostępnym w sprzedaży od 24 lipca, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła