Wildstein we "wSieci": Tajemnica Staniszkis

opublikowano: 8 kwietnia 2016
Wildstein we "wSieci": Tajemnica Staniszkis

„Analiza jej wypowiedzi nie pozostawia wątpliwości: nie różnią się one od komentarzy „Gazety Wyborczej”, wiecowych wystąpień szefów KOD, Nowoczesnej czy PO” — twierdzi Wildstein.



„Profesor socjologii, która w środowisku intelektualnym była jednym z najbardziej radykalnych krytyków porządków III RP, nagle znalazła się w obozie jego zagorzałych obrońców” — pisze Bronisław Wildstein na łamach „wSieci”, analizując zmianę Jadwigi Staniszkis.

„Analiza jej wypowiedzi nie pozostawia wątpliwości: nie różnią się one od komentarzy „Gazety Wyborczej”, wiecowych wystąpień szefów KOD, Nowoczesnej czy PO” — twierdzi Wildstein.

Publicysta „wSieci” pisze o patologiach współczesnych europejskich państw. Wspomina o zagrożeniu rządami oligarchii. Zwraca uwagę na fasadowość demokracji czyli zjawisko, które ma się szczególnie jaskrawo objawiać w naszym regionie. Przypomina, że na te kwestie pierwsza uwagę zwracała właśnie Staniszkis.

„Dziś wydaje się o tym zapominać. Gdyż aby rozsadzić jednorodny układ dominujący w III RP, niezbędna jest silna interwencja władzy politycznej wyrastająca z powszechnej potrzeby zmian. Tylko w ten sposób można odbudować demokrację, spluralizować życie społeczne i wypchnąć kraj z pułapki średniego rozwoju, który przekształca się w stagnację i już na zawsze sprowadza Polskę do rzędu ubogich peryferii Europy. Tylko w ten sposób można generować w Polsce innowacyjność, o której potrzebie autorka „Postkomunizmu” pisała tak wiele” — pisze Bronisław Wildstein.

Dziennikarz „wSieci” przypomina jak Jadwiga Staniszkis opisywała rzeczywistość w Polsce, zwracając uwagę na gigantyczną korupcję i patologie wymiaru sprawiedliwości.

„Wymiar sprawiedliwości nie jest dla prawników, a jeśli ogromna większość obywateli wskazuje go jako najbardziej chory segment naszego państwa, z którym stykają się bezpośrednio, to jakieś wnioski z tego należy wyciągnąć. Nie chodzi tylko o opinie, lecz o obiektywne fakty. Wymiar sprawiedliwości funkcjonuje w Polsce fatalnie, a przypadłości jego pogłębił tylko eksperyment uniezależnienia prokuratury. To znamienne, że jego obrońcy w ogóle nie podnoszą kwestii jego efektów. Straszą nas ciągle minionymi upiorami totalitaryzmu, zamiast zanalizować stan państwa dziś. Można zrozumieć, że tę prawniczą propagandę łykają ludzie, którzy nie zajmują się refleksją nad polityką i państwem, ale Staniszkis?” — pyta Wildstein.

Cały artykuł Bronisława Wildsteina do przeczytania w tygodniku „wSieci”.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła