Wkręceni w politykę – Kołodziejski o proteście w Sejmie

opublikowano: 21 maja 2018
Wkręceni w politykę – Kołodziejski o proteście w Sejmie

Publicysta „Sieci” porusza nośny medialnie temat protestu osób niepełnosprawnych w sejmie.

To nie jest tak, że postulaty osób niepełnosprawnych są niesłuszne. Nie chodzi też o ich nieufność wobec rządzących – po wielu latach bojów wydaje się to zrozumiałe. Problem tkwi gdzie indziej – w tym, że protestujący stali się narzędziem w cudzej rozgrywce politycznej – czytamy w tekście Konrada Kołodziejskiego w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”.

Publicysta „Sieci” porusza nośny medialnie temat protestu osób niepełnosprawnych w sejmie. Zauważa, że problem ograniczeń socjalnych, z jakimi borykają się niepełnosprawni oraz ich rodziny nie rozpoczął się za rządów PIS, a jego korzenie sięgają znacznie głębiej – o czym mało kto dziś pamięta.

W tej sprawie nikt nie jest bez winy – ani rządząca prawica, ani przedstawiająca się dziś jako gorliwa obrończyni osób niepełnosprawnych liberalna opozycja. Protest trwa już z przerwą od kilku lat, a zaczął się jeszcze za rządów Donalda Tuska. Od tamtej pory ma się wrażenie, że obie strony konfliktu politycznego w Polsce przerzucają się problemami osób niepełnosprawnych jak gorącym kartoflem – pisze Kołodziejski.

Publicysta próbuje wskazać czytelnikom, że rząd obecnie sprawujący władzę od początku musiał borykać się nie tylko z problemami społecznymi, ale również z opozycją, która konsekwentnie blokowała wszystkie inicjatywy:

Trudno jednak oskarżać rząd PiS o złą wolę. Najprawdopodobniej zadziałał tu mechanizm odsuwania postulatów niepełnosprawnych na później. Wydawało się – i to był błąd – że, otrzymawszy środki z programu 500+ (dotyczyło to wyłącznie rodziców osób niepełnosprawnych poniżej 18. roku życia) i dalszy, choć niewielki wzrost świadczeń, będą cierpliwie czekać na lepsze czasy. Tym bardziej że po ośmiu latach rządów koalicji PO-PSL piętrzył się stos innych spraw wymagających pilnej interwencji. A dawni rządzący, dziś w totalnej opozycji, blokowali – jeśli tylko mogli – niemal każdą inicjatywę ze strony PiS, co wymagało skupienia uwagi i energii nie zawsze tam, gdzie pojawiały się uzasadnione potrzeby.

Głównym problemem, jaki zauważa publicysta, jest fakt, że osoby zmagające się z realnymi problemami wplątane zostały w polityczną grę, której celem nie jest poprawa ich sytuacji, a skierowanie społeczeństwa przeciwko partii rządzącej.

Może warto zatem, aby niepełnosprawni odpowiedzieli sobie na pytanie, gdzie byli ci wszyscy manifestujący, gdzie były te tak zatroskane dziś ich losem liberalne media, gdy oni dobijali się o zapomogę u Donalda Tuska – pisze Kołodziejski.

Więcej na temat problemów osób niepełnosprawnych oraz wplątania ich protestu w polityczną rozgrywkę w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 21 maja, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła