E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

"wSieci": Kaczyński Człowiekiem Wolności 2016

opublikowano: 27 stycznia 2017
"wSieci": Kaczyński Człowiekiem Wolności 2016 lupa lupa

To najważniejsza z nagród, jakie przyznaje się dziś w Polsce – nie ma dziś nic bardziej ważnego i polskiego – powiedział Jarosław Kaczyński odbierając nagrodę „Człowieka Wolności 2016” przyznawaną przez czytelników i redakcję „wSieci”.

W najnowszy wydaniu tygodnika „wSieci” redakcja zamieszcza obszerną relację z gali „Człowiek Wolności 2016”, która odbyła się 25 stycznia w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Statuetkę Jarosławowi Kaczyńskiemu przekazali: Romuald Orzeł, prezes zarządu spółki Fratria, oraz Jacek i Michał Karnowscy. Jak uzasadniał redaktor naczelny „wSieci”, Jacek Karnowski - nagroda przyznawana przez tygodnik przeznaczona jest dla osób, które przyczyniają się do poszerzania przestrzeni polskiej wolności. Sam laureat w swojej przemowie poruszył temat wolności w kontekście Polski i jej przyszłości: Mam pewność, że w naszym kraju są potężne siły, które potrafiły wolność w wielkiej mierze obronić, choć były momenty jej ograniczenia, i potrafią ją rozszerzać. Trzeba tutaj podziękować tym wszystkim, którzy na tym froncie – froncie walki o wolność – uczynili bardzo wiele. Którzy potrafili się narazić, iść przeciw głównemu nurtowi. I być przy tym skuteczni. Tacy ludzie stoją tutaj obok mnie.

W nowym wydaniu tygodnika także o upadku KOD w artykule Piotra Skwiecińskiego „Kijowski skończył epokę”. W swojej analizie autor wyjaśnia, dlaczego upadek lidera KOD i Mateusza Kijowskiego jest tak dotkliwy dla całej opozycji. Nie ma wątpliwości, że Kijowski i jego ruch mieli być dla dzisiejszej opozycji czymś w rodzaju nowej Solidarności. Przypomnijmy sobie złoty dla KOD czas, czyli pierwsze kilka miesięcy jego istnienia. Po antypisowskiej stronie barykady nierzadko spotykało się porównywanie tego ruchu do „Solidarności” z lat 1980-1981. Tak jak ona miał on być zarazem zjawiskiem ponadpolitycznym i bardzo politycznym. Miał łączyć wszystkich demokratów (tak w tych kręgach definiuje się wrogów PiS), ale zarazem stworzyć jakąś niesprecyzowaną nową jakość. KOD miał być odpowiedzią na zgranie się rządzącej przez osiem lat i zdepopularyzowanej Platformy. Ale też czymś szerszym. Jakimś uosobieniem rozumianego pozytywnie etosu III RP. […] Miał być też dla większości tych, którzy go wsparli, powtórzeniem ich przeżycia pokoleniowego, czyli czasów pierwszej „Solidarności” i stanu wojennego – ocenia publicysta.

Na stronach nowego numeru „wSieci” Piotr Czartoryski-Sziler rozmawia z dr. Witoldem Bagieńskim, pracownikiem Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej („Jak wpadł pierwszy ujawniony »nielegał«”) o tym, co znajduje się w aktach zastrzeżonego zbioru IPN. Badacz wyjaśnia, z jakim typem materiałów mamy do czynienia i co nowego mogą one wnieść do naszej obecnej wiedzy. – To jest cały szereg archiwaliów różnego typu. Z jednej strony są to akta osobowe funkcjonariuszy, czyli podstawowa dokumentacja personalna. Z drugiej strony to sprawy operacyjne, zarówno rozpracowania, np. kiedy kontrwywiad usiłował inwigilować zachodnich dyplomatów. Są też materiały dotyczące działań kontrwywiadu przeciwko obcym wywiadom, tzw. gry kontrwywiadowcze, czyli po prostu forma zidentyfikowania obcej agentury i wyłapania jej. Do tego dochodzą np. sprawy operacyjne wywiadu o bardzo różnym charakterze. Częstokroć chodzi o agenturę, o osoby, które miały jakieś formy kontaktów z wywiadem PRL. Ale mowa tu także o dokumentacji administracyjnej, szkoleniowej, czy finansowej poszczególnych jednostek, bo tego typu rzeczy też wyszły ze zbioru zastrzeżonego – przekonuje historyk.Już teraz widać, że akta ze zbioru zastrzeżonego to prawdziwa gratka nie tylko dla poszukiwaczy prawdy, ale również dla „miłośników kina akcji”. To historie, które nadawałyby się na niejedną opowieść o Jamesie Bondzie.

W tygodniku także o podobieństwach Polski i Ameryki. W Stanach Zjednoczonych prawie dokładnie tak samo zareagowano na prezydenturę Donalda Trumpa jak w Polsce na rządy Prawa i Sprawiedliwości – pisze Stanisław Janecki w artykule „Pucz w Polsce, bunt w Ameryce”. Dziennikarz trafnie zauważa całą serię podobieństw w niezadowoleniu wyborców przegranej opcji. Zbieżności te obejmują pełne spektrum życia publicznego i skłaniają do myślenia. W największą histerię, znowu podobnie jak w Polsce, wpadali aktorzy, reżyserzy, celebryci. Telewizja CNN odegrała rolę TVN i TVN24, a dziennik „Washington Post” niemal wiernie przypominał „Gazetę Wyborczą” – czytamy na łamach nowego numeru „wSieci”. Jednak podobieństwa na tym się nie kończą, okazuje się, że reakcje pewnych grup są wręcz identyczne pomimo dzielących je kilometrów. Stanisław Janecki opisuje m.in.: […] rozpacz, jaką sieją na ulicach i w mediach amerykańscy celebryci, którzy jeszcze przed wyborami zapowiadali, że jeżeli Trump wygra to opuszczą kraj. Skąd my to znamy?

Na łamach nowego wydania tygodnika także o „Tygodniku Powszechnym”, który może teraz stać w konflikcie z nowym metropolitą krakowskim – abp. Markiem Jędraszewskim, pisze w artykule „Zachód tęczy nad Krakowem?” Grzegorz Górny. Autor artykułu zauważa, że „Tygodnik Powszechny”, który reprezentuje tzw. „Kościół otwarty”, poszedł za daleko. I znów chrześcijaństwo wprzęgnięte zostało w legitymizowanie postulatów mających mało wspólnego z ewangelią, np. projektów nowej lewicy w kwestiach płciowości. Szczególnym pupilem redakcji z Wiślnej stał się genderyzm. Jest on przedstawiany na łamach „TP” w tonie afirmatywnym – wbrew episkopatowi, który w grudniu 2013 r. poświęcił cały list pasterski niebezpieczeństwom związanym z tą destrukcyjną ideologią. Krytykowani są zwłaszcza duchowni, którzy przestrzegają przed postępami rewolucji seksualnej, np. abp Józef Michalik, ks. Paweł Bortkiewicz czy ks. Dariusz Oko – pisze Grzegorz Górny.Zauważa także: Teksty poświęcone kwestiom płciowości są charakterystyczne dla nowej linii programowej pisma, które przeszło w ostatnich latach ideową (tęczową) metamorfozę. Dziś pozwala mu ona z jednej strony brać udział w kampaniach LGBT finansowanych przez George’a Sorosa, a z drugiej – szczycić się winietą z napisem „katolickie pismo społeczno-kulturalne”. Widzi również, że na tej linii nieunikniony jest konflikt środowisk związanych pismem oraz abp. Markiem Jędraszewskim reprezentującym całkiem inne poglądy.

W tygodniku także komentarze bieżących wydarzeń pióra Katarzyny i Andrzeja Zybertowiczów, Wiktora Świetlika, Roberta Mazurka, Aleksandra Nalaskowskiego, Krystyny Grzybowskiej, Piotra Skwiecińskiego, Andrzeja Rafała Potockiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Krzysztofa Feusette, Marty Kaczyńskiej, Dariusza Karłowicza czy Bronisława Wildsteina. 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.