"wSieci": Koniec Tuska przesądzony?

opublikowano: 15 lutego 2016
"wSieci": Koniec Tuska przesądzony? lupa lupa
wSieci

W maju 2017 r. najpewniej nastąpi bolesny finał najbardziej spektakularnej kariery III RP...

W maju 2017 r. najpewniej nastąpi bolesny finał najbardziej spektakularnej kariery III RP – Donalda Tuska – pisze na łamach tygodnika „wSieci” Stanisław Janecki.

Autor artykułu podsumowuje dotychczasowe przewodnictwo w Radze Europejskiej Donalda Tuska i ocenia jego szanse na przedłużenie kadencji na kolejne dwa i pól roku. Na podstawie opinii, jakie wystawili mu politycy z Brukseli i Strasburga, Stanisław Janecki pisze m.in.: Tusk jest pod ostrym ostrzałem głównie z powodu lenistwa, niesystematyczności, niefrasobliwości, słabej organizacji pracy, odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę, nieznajomości procedur i unijnego prawa. Na niekorzyść byłego polskiego premiera działa porównanie go z „bezbarwnym” poprzednikiem Hermanem Van Rompuyem. Belg był tytanem pracy, świetnym organizatorem, kompetentnym urzędnikiem wdrożonym w unijne procedury. Przy nim Tusk jest po prostu przyuczonym i niedouczonym amatorem. Co najgorsze, nieprofesjonalny sposób funkcjonowania Tuska skutkuje złą opinią o Polakach w ogóle, co niezasłużenie psuje im markę w Brukseli.

Stanisław Janecki wymienia również polityków, którzy nie udzielą poparcia Donaldowi Tuskowi: Z moich rozmów z urzędnikami Komisji Europejskiej wynika, że przeciwko przedłużeniu kadencji Donaldowi Tuskowi są wszyscy wiceprzewodniczący KE – pisze autor tekstu. – Są to: była dyrektor w Banku Światowym, Bułgarka Kristalina Georiewa, byli premierzy Estonii Andrus Ansip, Łotwy Valdis Dombrovskis, Finlandii Jyrki Katainen i były dyplomata ze Słowacji Maroš Šefčovič. Nie chce dłużej Tuska na stanowisku szefa RE także były premier Badenii-Wirtembergii, wpływowy niemiecki komisarz Günther Oettinger. Nie popiera Tuska były francuski minister gospodarki i finansów, komisarz odpowiadający za finanse, gospodarkę, podatki i cła Pierre Moscovici. Nie poprze też byłego polskiego premiera były wicepremier i szef MSZ Węgier, komisarz ds. edukacji, kultury, młodzieży i sportu Tibor Navracsics. Właściwie poza Elżbietą Bieńkowską nie ma obecnie komisarza, który popierałby wybór Tuska na drugą kadencję.

Autor wskazuje także, że Tusk nie może też liczyć na poparcie rządu PiS. Wprawdzie z prawnego punktu widzenia sprzeciw rządu Polski nie wystarcza, żeby zablokować ponowny jego wybór – zauważa Janecki, – ale przywódcy innych państw UE nie mają żadnego interesu w tym, by działać przeciw władzom RP. Zresztą tak przepchnięty Tusk miałby bardzo słaby mandat. W maju 2017 r. nastąpi więc najpewniej koniec jego politycznej kariery. I będzie to koniec raczej smutny i ostateczny, choć Tusk będzie miał wtedy dopiero 60 lat.

 

Więcej o notowaniach Donalda Tuska w Brukseli oraz jego szansach na przedłużenie kadencji we „wSieci”, w sprzedaży od 15 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.  

KONIEC TUSKA

W maju 2017 r. najpewniej nastąpi bolesny finał najbardziej spektakularnej kariery III RP – Donalda Tuska – pisze na łamach tygodnika „wSieci” Stanisław Janecki.

Autor artykułu podsumowuje dotychczasowe przewodnictwo w Radze Europejskiej Donalda Tuska i ocenia jego szanse na przedłużenie kadencji na kolejne dwa i pól roku. Na podstawie opinii, jakie wystawili mu politycy z Brukseli i Strasburga, Stanisław Janecki pisze m.in.: Tusk jest pod ostrym ostrzałem głównie z powodu lenistwa, niesystematyczności, niefrasobliwości, słabej organizacji pracy, odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę, nieznajomości procedur i unijnego prawa. Na niekorzyść byłego polskiego premiera działa porównanie go z „bezbarwnym” poprzednikiem Hermanem Van Rompuyem. Belg był tytanem pracy, świetnym organizatorem, kompetentnym urzędnikiem wdrożonym w unijne procedury. Przy nim Tusk jest po prostu przyuczonym i niedouczonym amatorem. Co najgorsze, nieprofesjonalny sposób funkcjonowania Tuska skutkuje złą opinią o Polakach w ogóle, co niezasłużenie psuje im markę w Brukseli.

Stanisław Janecki wymienia również polityków, którzy nie udzielą poparcia Donaldowi Tuskowi: Z moich rozmów z urzędnikami Komisji Europejskiej wynika, że przeciwko przedłużeniu kadencji Donaldowi Tuskowi są wszyscy wiceprzewodniczący KE – pisze autor tekstu. – Są to: była dyrektor w Banku Światowym, Bułgarka Kristalina Georiewa, byli premierzy Estonii Andrus Ansip, Łotwy Valdis Dombrovskis, Finlandii Jyrki Katainen i były dyplomata ze Słowacji Maroš Šefčovič. Nie chce dłużej Tuska na stanowisku szefa RE także były premier Badenii-Wirtembergii, wpływowy niemiecki komisarz Günther Oettinger. Nie popiera Tuska były francuski minister gospodarki i finansów, komisarz odpowiadający za finanse, gospodarkę, podatki i cła Pierre Moscovici. Nie poprze też byłego polskiego premiera były wicepremier i szef MSZ Węgier, komisarz ds. edukacji, kultury, młodzieży i sportu Tibor Navracsics. Właściwie poza Elżbietą Bieńkowską nie ma obecnie komisarza, który popierałby wybór Tuska na drugą kadencję.

Autor wskazuje także, że Tusk nie może też liczyć na poparcie rządu PiS. Wprawdzie z prawnego punktu widzenia sprzeciw rządu Polski nie wystarcza, żeby zablokować ponowny jego wybór – zauważa Janecki, – ale przywódcy innych państw UE nie mają żadnego interesu w tym, by działać przeciw władzom RP. Zresztą tak przepchnięty Tusk miałby bardzo słaby mandat. W maju 2017 r. nastąpi więc najpewniej koniec jego politycznej kariery. I będzie to koniec raczej smutny i ostateczny, choć Tusk będzie miał wtedy dopiero 60 lat.

Więcej o notowaniach Donalda Tuska w Brukseli oraz jego szansach na przedłużenie kadencji we „wSieci”, w sprzedaży od 15 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html

Zobacz także: "Sieci": Lęki Tuska


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła