"wSieci": O sytuacji w TK z sędzią Julią Przyłębską

opublikowano: 9 października 2016
"wSieci": O sytuacji w TK z sędzią Julią Przyłębską lupa lupa

Bracia Karnowscy starają się poznać mechanizm, który umożliwia długotrawłe utrzymywanie patowej sytuacji wokół polskiego sądu konstytucyjnego.

Już wkrótce minie rok od rozpoczęcia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pomimo ustaw naprawczych, wizyt przedstawicieli Komisji Weneckiej i debat w Parlamencie Europejskim wydaje się, że nic się w tej kwestii nie zmienia. Jacek i Michał Karnowscy starają się dowiedzieć komu i dlaczego zależy na podtrzymywaniu konfliktu wokół Trybunału poprzez rozmowę z jego sędzią, wybraną już przez Sejm VIII kadencji.

„Jeśli podchodzi się do sporu wokół trybunału bez zacietrzewienia politycznego, to jest jasne, kto tu ma rację, a kto uprawia politykę, kto próbuje siłowo utrzymać władzę w TK, choć nie ma do tego mandatu. Widzę to każdego dnia w trybunale” – stawia sprawę jasno sędzia Julia Przyłębska.

Bracia Karnowscy starają się poznać mechanizm, który umożliwia długotrawłe utrzymywanie patowej sytuacji wokół polskiego sądu konstytucyjnego i pytają o przepisy, na podstawie których działa prezes TK. Okazuje się, że przepisów takich zdaniem ich rozmówczyni nie ma...

„Dlatego pan Rzepliński, a precyzyjniej mówiąc trybunał, większością głosów, sięga po sztuczki prawne w rodzaju odwołania się do przepisów Kodeksu pracy, które mówią o tzw. przestojach w przedsiębiorstwie. I to jest stała metoda działania: biorą przypadkowe przepisy z różnych sfer życia, wyrywają z kontekstu, układają z tego jak z puzzli dowolną interpretację” – wyjaśnia sędzia Trybunału.

Dopytywana o kolejne sporne zagadnienia Julia Przyłębska wspomina o budzącej największe wątpliwości kwestii związanej z liczbą sędziów w składzie Trybunału.

„Liczba 11 dotyczy sytuacji, kiedy ktoś zachoruje czy wypadek losowy wyłącza go z orzekania. To absolutnie nie znosi konstytucyjnego wymogu, by TK liczył 15 sędziów. I w mojej opinii niedopełnienie tego wymogu jest złamaniem konstytucji. Trzeba jasno powiedzieć, że trybunał działa dziś niezgodnie z konstytucją, a jego orzeczenia nie mają mocy obowiązującej” – podkreśla sędzia.

Rozmówczyni Karnowskich zwraca uwagę również na wybiórcze stosowanie procedur przez Trybunał, a także na dowolność panującą w wydawaniu orzeczeń. Za przykład nieporządku panującego w Trybunale podaje zachowanie jednego z sędziów: „I ten sam sędzia Zubik, który w pracy naukowej dowodził, że domniemanie konstytucyjności ustawy jest niepodważalne, w trybunale zagłosował odwrotnie. Zmienił zdanie”.

Jacek i Michał Karnowscy pytają też o działania podejmowane przez Komisje Wenecką, a także możliwe rozwiązanie obecnej sytuacji. Pozwalają sobie na snucie scenariuszy, w których konflikt nie dobiegnie końca i pytają rozmówczynię jaki może być kolejny etap sporu. Z wywiadu dowiadujemy się również kto odpowiada za łamanie prawa w całej tej sytuacji i razem z rozmówcami zastanawiamy się jak daleko może się jeszcze posunąć oraz co to będzie oznaczać dla Polski.

„Trudno mi mówić, co myśli pan prezes Rzepliński, czym kieruje się pan wiceprezes Biernat. Mało z nimi rozmawiam. Mogę jednak jasno stwierdzić jako prawnik, że nie są to działania zgodne z prawem. Przy całym hałasie o to, że parlament łamie prawo i depcze demokrację, sytuacja jest odwrotna: to trybunał łamie konstytucję, to TK niszczy swój autorytet” – podsumowuje zachowanie kierownictwa Trybunału sędzia Julia Przyłębska.

Polecamy nowe wydanie największego konserwatywnego tygodnika opinii w Polsce - „wSieci” w sprzedaży od 10 października br., także w formie e-wydania – szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła