„wSieci”: Polacy na ławie oskarżonych

opublikowano: 27 kwietnia 2015
„wSieci”: Polacy na ławie oskarżonych

Niedawna wypowiedź szefa FBI, który oskarżył Polaków o udział w Holokauście, jest logicznym elementem procesu, który zaczął się już dawno i w który mocno zaangażowały się elity III RP – stwierdza Grzegorz Górny.

Autor w artykule pisze, że z nastaniem III RP nastąpiła zmiana w głównym nurcie polskiej kultury, dzięki której obywatele dowiadywali się iloma ciemnymi plamami wypełniona jest ich historia, a w związku z tym nie mają prawa uważać się za naród ofiar. Autor dalej opisuje przykłady tej zmiany:

Punktem przełomowym owego procesu rewidowania polskiej historii stała się sprawa mordu w Jedwabnem, wywołana w 2000 r. książką socjologa Jana Tomasza Grossa „Sąsiedzi”. Autor napisał w niej, że 10 lipca 1941 r. polscy przedstawiciele lokalnych władz w Jedwabnem podpisali z gestapo umowę w sprawie wymordowania żydowskich mieszkańców miejscowości, po czym polska ludność spędziła do stodoły i spaliła 1 600 miejscowych Żydów. […] Tezy zawarte w książce zostały skrytykowane przez wielu historyków badających tę sprawę […]. Podstawowe tezy książki obalił również raport prokuratorski IPN z 9 lipca 2002 r. Grzegorz Górny dalej pisze, jaki wydźwięk ta książka wywołała w świecie: W krótkim czasie stała się ona bestsellerem na świecie, a dla wielu osób — jedynym źródłem wiedzy o postawie Polaków podczas II wojny światowej. W wielu księgarniach na półkach z napisem „World War II” na temat Polski znajduje się tylko ta pozycja. 

Autor artykułu przytacza również przykład kolejnej książki Jana Tomasza Grossa „Strach” oraz pisze  o dalszej „reedukacji” Polaków: Jan Tomasz Gross przetarł drogę innym autorom łączącym ignorancję historyczną ze śmiałością w ferowaniu autorytatywnych sądów. Szczególnie ujawniło się to w produkcji filmowej, a sztandarowym dziełem tego nurtu okazało się „Pokłosie” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, współfinansowane m.in. przez rosyjską rządową Fundację Kina. Autor przytacza także casus innego polskiego filmu – W tę narrację wpisuje się także film „Ida” Pawła Pawlikowskiego — opowieść o Holokauście, w której nie ma Niemców, są tylko Polacy i Żydzi. Obraz ten, nagrodzony Oscarem, już kształtuje wyobrażenia o polskich postawach podczas II wojny światowej wśród widzów na całym świecie. W rozpowszechnianie takiej wizji zaangażowały się również instytucje państwa polskiego. W 2012 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nakazało podległym sobie placówkom na świecie promocję książki pt. „Inferno of choices. Poland and Holocaust”, która przedstawia naszych rodaków podczas ostatniej wojny niemal wyłącznie jako antysemitów, szmalcowników i złodziei żydowskiego mienia.

Na zakończenie artykułu Grzegorz Górny nawiązuje do niedawnej wypowiedzi szefa FBI. Czy możemy się wobec tego dziwić, że co rusz w najbardziej wpływowych zachodnich mediach pojawiają się wzmianki o „polskich obozach śmierci”? W 2012 r. takiego właśnie określenia użył publicznie prezydent USA Barack Obama. Zaś zaledwie kilkanaście dni temu podobną wypowiedzią popisał się dyrektor Federalnego Biura Śledczego (czyli FBI) James Comey, który postawił Polaków na równi z Niemcami jako „morderców i ich wspólników” w dziele Holokaustu. W sumie nic w tym dziwnego: na taki nasz wizerunek ciężko zapracowały elity III RP, które przez ostatnie ćwierćwiecze niestrudzenie uprawiały pedagogikę wstydu, promując prace przedstawiające historię Polaków z jak najgorszej strony, a ignorując te dzieła, które oddawały sprawiedliwość i hołd naszym bohaterom z przeszłości.

Więcej o pedagogice wstydu na łamach „wSieci”, w sprzedaży od 27 kwietnia br. Tygodnik dostępny jest także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html .



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła