„wSieci”: To się nadaje do Hollywood

opublikowano: 14 grudnia 2015
„wSieci”: To się nadaje do Hollywood
Fot. Fratria

Polskie megahistorie dla filmowców na całym świecie.

To się nadaje do Hollywood - 5 pomysłów na polską superprodukcję przedstawiają publicyści tygodnika „wSieci” na łamach dodatku specjalnego w świątecznym wydaniu tygodnika.

Dodatek „5 pomysłów na superprodukcje filmowe” otwiera tekst Stanisława Janeckiego, który proponuje, aby produkcję poświęcić bohaterowi polskiego państwa podziemnego.  - Film o Janie Karskim mógłby być równie wielki i oglądany przez miliony widzów na świecie jak oscarowe produkcje „Lista Schindlera” Spielberga i „Pianista” Polańskiego – pisze Janecki i proponuje: - Mógłby się zaczynać od sceny, która wydarzyła się 12 maja 1943 r. w małym londyńskim mieszkaniu. Drobny mężczyzna przed pięćdziesiątką o szczupłej twarzy, z małym wąsem, siedzi przy kuchennym stole i czyta napisany dzień wcześniej list. Zaadresował go do „Pana Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza” i „do Pana Prezesa Rady Ministrów Generała Władysława Sikorskiego”.

Łukasz Warzecha z kolei w roli bohaterki superprodukcji widziałby agentkę brytyjskich tajnych służb.  - Krystyna Skarbek rozkochała w sobie Iana Fleminga, twórcę postaci Jamesa Bonda, tak bardzo, że wzorując się na niej, stworzył postać Vesper Lynd. Publicysta przypomina jednocześnie, że Krystyna Skarbek była w czasie wojny jednym z najskuteczniejszych szpiegów brytyjskich. Po wojnie pozostawiono ją samą sobie – musiała zarabiać jako kelnerka i stewardesa.

Opowieść o niedźwiedziu żołnierzu, który czuł się Polakiem przytacza Piotr Cywiński. Zauważa przy tym, że ten scenariusz napisało życie. Film winny poprzedzić dwie krótkie informacje: „Wszystkie postaci i zdarzenia są prawdziwe”, „1 września 1939 r. Polska została napadnięta przez Niemcy. 17 września od wschodu na Polskę uderzyła Rosja. Kraj został podzielony między dwoma okupantami. Rosjanie wywieźli blisko 0,25 mln polskich jeńców na Syberię…” – pisze Cywiński. Przytacza przy tym zaskakujące wątki opowieści o niedźwiedziu przygarniętym przez polskich żołnierzy.  - Niedźwiadek stał się żołnierzem 2. Korpusu Polskiego i przeszedł z nim szlak przez Irak, Palestynę, Egipt, Włochy, do Wielkiej Brytanii – wylicza publicysta.

„Ostatnia bitwa po wojnie” to tytuł materiału Piotra Zaremby. Zauważa w nim, że -  do tej chwili w Polsce nie powstał film, który byłby próbą nakreślenia panoramy postaw politycznych Polaków u schyłku wojny i podczas instalowania na naszych ziemiach nowego systemu: komunistycznego. Jak podkreśla Zaremba - W ostatnich latach mamy do czynienia z mocnym utrwaleniem się wśród Polaków legendy Żołnierzy Wyklętych (lub Niezłomnych). I bardzo dobrze. Niemniej umyka nam natura ich wyborów podejmowanych często z przymusu — nie mówiąc już o późniejszym zróżnicowaniu postaw w obliczu amnestii z wiosny 1947 r. Zarazem prawie w ogóle się nie mówi o równoległej i niejako uzupełniającej tragiczny wysiłek Wyklętych, nie mniej tragicznej próbie zorganizowania się Polaków w oporze cywilnym.

Publicysta i producent filmowy Maciej Pawlicki pisze z kolei o misji Włodkowicia i Zawiszy.  Twierdzi, że (…) najbardziej jest nam dziś potrzebna epicka, dramaturgicznie i wizualnie superatrakcyjna opowieść o wielkim polskim triumfie politycznym. Nie militarnym, nie moralnym (choć to także), ale właśnie politycznym. Oto na największym światowym forum — dziś porównałbym je ze szczytem G20 połączonym z uroczystością otwarcia igrzysk olimpijskich i Facebookiem, na którym wszyscy są znajomymi — wychodząc z bardzo trudnej sytuacji, politycznie i propagandowo pokonaliśmy o wiele silniejszego przeciwnika. Przy tym nie tylko przełamaliśmy jego kłamstwa, nie tylko narzuciliśmy światu swoją, polską opowieść, lecz również wyznaczyliśmy bieg rozwoju Europy i świata, ustanawiając całkowicie nowy kierunek prawa międzynarodowego, który — przynajmniej w teorii — obowiązuje do dziś. Pawlicki przytacza historię z 1418, kiedy to na soborze w Konstancji wysłannicy polskiego króla zwyciężyli w sporze prawnym, dyplomatycznym, intelektualnym, także duchowym, arcymocnego wroga: Zakon Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, czyli Krzyżaków. Jak przypomina publicysta, w soborze uczestniczyła „mocna ekipa” -  abp Mikołaj Trąba, rycerz i dyplomata Zawisza Czarny oraz biegły w naukach prawnych mistrz Paweł Włodkowic stanęli na jej czele – pisze Pawlicki.

Dodatek: 5 pomysłów na superprodukcje filmowe wraz z najnowszym, świątecznym wydaniem tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 14 grudnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła