Wsparcie dla gender już jest

opublikowano: 16 stycznia 2014

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stoi na stanowisku poszanowania wolności badań i pracy naukowej. Minister nauki i szkolnictwa wyższego opowiada się za otwartością badań naukowych i dociekań, zostawiając pełną swobodę krytyki naukowej powstających teorii. Pozwala to bowiem na nieskrępowany rozwój myśli nad istotnymi zjawiskami społecznymi - w ten sposób minister nauki Lena Kolarska-Bobińska rozpoczęła swoje oświadczenie wydane w związku z coraz poważniejszą presją ideologii gender.

Minister uznała, że ideologia ta warta jest jej poparcia. To jawne opowiedzenie się po stronie genderowców warto zapamiętać. Jednak stwierdzenie minister nauki warto zapamiętać również z innych względów.

O nim trzeba pamiętać i potraktować na serio. Kolarska-Bobińska zapewne również będzie chciała stosować to oświadczenie poważnie. I w sposób niedyskryminujący nikogo. Wszak sama stwierdziła:
Minister jest zobowiązany do poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 33 Konstytucji mówi, że kobiety i mężczyźni mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Mają też równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.
Skoro Lena Kolarska-Bobińska wskazuje, że jest zwolenniczką wolności badań naukowych oraz podpiera się przepisami konstytucji, dotyczącymi zakazu dyskryminowania – a te dotyczą zarówno kobiet i mężczyzn, jak i ludzi o różnych poglądach politycznych - to zapewne zacznie stosować korzystną dla Polski i Polaków politykę, również finansową, w nauce.
Zapewne można więc liczyć na przychylne spojrzenie minister na niezależne badania naukowe dotyczące katastrofy smoleńskiej.
Zapewne można liczyć na odcięcie się nowej szefowej resortu nauki od wypowiedzi poprzedniczki, atakującej chętnie naukowców z polskich uczelni zajmujących się tragedią smoleńską.
Zapewne można sądzić, że minister Kolarska-Bobińska wyrazi wdzięczność, uznanie i poparcie dla dotychczasowej pracy badaczy z polskich uczelni, którzy w czasie wolnym angażują się naukowo w najważniejsze dla Polski śledztwo.
Zapewne można liczyć na pieniądze na badania i budowę infrastruktury potrzebnej do prowadzenia eksperymentów i badań smoleńskich.
Zapewne w najbliższym czasie niezależna konferencja smoleńska, organizowana przez ponad 100 polskich profesorów, otrzyma wsparcie finansowe, polityczne oraz honorowe Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Zapewne obecnie minister nauki skonsultuje się z prof. Michałem Kleiberem i wspólnie podejmą trud zorganizowania debaty niezależnych naukowców oraz ekspertów strony rządowej na temat smoleńska i przyczyn tragedii.
Zapewne pani minister przychylnie podejdzie również do sprawy zapraszania niezależnych ekspertów, żyjących za granicami, badających sprawę smoleńską na polskie uczelnie, zajęcia, czy do projektów prowadzonych w kraju.
Zapewne Lena Kolarska-Bobińska szykuje już kolejne projekty, oświadczenia i konkretne regulacje, umożliwiające dobre dla sprawy smoleńskiej rozwiązania.
Zapewne... przecież nowa minister Lena Kolarska-Bobińska, jedna z nowych lokomotyw politycznych Platformy Obywatelskiej, traktuje swoją misję, urząd i Polaków poważnie.
Oświadczenie wydane przy okazji gender dla minister nauki jest sposobem na zbijanie kapitału politycznego. Jednak nie ma wątpliwości, że lada chwila stanie się powodem poważnych problemów minister. Na szali właśnie położyła ona swój honor i wiarygodność, jako polityk i człowiek.
Stawka jest więc wysoka, ale widząc ekipę, jaką zasiliła Kolarska-Bobińska, szanse pani minister na obronę – małe...

Stanisław Żaryn



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła