Zaremba we "wSieci": Niepoprawny "Wołyń"

opublikowano: 25 października 2016
Zaremba we "wSieci": Niepoprawny "Wołyń" lupa lupa

Znika wrażenie konsensusu, „Wołyń” jest atakowany coraz mocniej.

Przez jakąś część konserwatystów, bo nie wyidealizował Polaków. Przez sporą część liberalnej lewicy dużo mocniej – bo odważył się opowiedzieć o Polakach jako ofiarach – pisze Piotr Zaremba w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”.

 

Komentator i publicysta tygodnika odnosi się do tekstu Jakuba Majmurka, który opublikowano w portalu OKO.press: - […] gwiazda lewicowego dziennikarstwa, łącząca krytykę filmową z politycznymi homiliami, zarzucił polskiej prawicy, że zawłaszczyła film Wojciecha Smarzowskiego. Po pierwsze, jego zdaniem ta prawica odchodzi od myśli wschodniej Giedroycia, a skupia się pod antyukraińskimi sztandarami księdza Isakowicza-Zaleskiego. Po drugie, szukała widowiska opowiadającego o  cierpieniach Polaków, swoistego „anty-Pokłosia” i je znalazła – właśnie w „Wołyniu” – pisze Piotr Zaremba.

A co z moim znajomym z Facebooka, krystalicznym zwolennikiem PiS, który zapowiedział, że na film nie pójdzie, bo sam fakt wystawiania na szwank stosunków z Ukrainą jest dla niego zbyt bolesny? Albo z doradcą prezydenta prof. Andrzejem Zybertowiczem, który podczas pokazu przedpremierowego wyrażał obawę, że film posłuży Putinowi jako narzędzie w hybrydowej wojnie? A wreszcie co z takimi ludźmi jak prof. Andrzej Nowak, Piotr Skwieciński czy ja, którzy film przeżyli i przyjęli za swój, ale którzy oddzielają jego diagnozy od nagonki na dzisiejszą Ukrainę? Tacy ludzie w optyce Majmurka nie istnieją, bo nie pasują do tezy – pisze publicysta tygodnika „wSieci”.

Łatwość, z jaką lewicowy autor używa „Wołynia” do politycznej bijatyki, pokazuje jednak, że otwarto jedną z najpoważniejszych debat ostatnich lat. Podczas festiwalu w Gdyni Internet został zasypany entuzjastycznymi komentarzami krytyków, łącznie z Tomaszem Raczkiem. Za arcydzieło uznali go najważniejszy recenzent „Gazety Wyborczej” Tadeusz Sobolewski i na łamach naszego tygodnika Łukasz Adamski. Tu zgoda dotyczyła przede wszystkim walorów artystycznych, ale jednobrzmiące opinie prof. Andrzeja Nowaka i Henryka Wujca na przedpremierowym pokazie ujawniały gotowość zaakceptowania tej filmowej wizji historycznej po różnych stronach ideowych barykad – dodaje Piotr Zaremba.

Autor opisuje również innych lewicowych autorów, którzy mają problem z oceną „Wołynia”: Jeszcze bardziej otwarcie sformułowali to Jarosław Kuisz i Karolina Wigura, dawni koledzy Łukasza Jasiny z „Kultury Liberalnej”. O ile Smoleński o artystycznym wymiarze filmu pisał kurtuazyjnie, o tyle oni odmówili mu wszelkich walorów. Pod tytułem „Kicz zła” rzecznicy politycznej poprawności powiązali go z krytyką wcześniejszej reputacji Smarzowskiego jako autora obrazów drastycznych, skoncentrowanych na złej stronie natury człowieka. Do tej pory taka krytyka była domeną części środowisk konserwatywnych.

 

Więcej sporze wokół filmu Wojciecha Smarzowskiego w najnowszym wydaniu tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 24 kwietnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła