Żaryn: Krętactwa „Misia” Kamińskiego

opublikowano: 28 października 2014
Żaryn: Krętactwa „Misia” Kamińskiego lupa lupa
Fot. Youtube.pl

„Kamiński musi wiedzieć, że wygaduje bzdury. Jednak w sekcie politycznej nie ma to znaczenia”.

 

Michał Kamiński z zapałem szaleńca włączył się w walkę partyjną na rzecz rządzącej Platformy Obywatelskiej. Dziś nie ma dla niego granic. Właśnie postanowił wykorzystać śp. Lecha Kaczyńskiego do zalegalizowania polityki wschodniej rządu Donalda Tuska.

 

Lech Kaczyński nie kwestionował polityki resetu w stosunkach polsko-rosyjskich” - mówił Kamiński w programie Tomasza Lisa. Na jakiej podstawie? „Gdyby Lech Kaczyński nie zginął w Smoleńsku, to miał polecieć 9 maja do Moskwy świętować zwycięstwo Armii Czerwonej” - tłumaczy Michał Kamiński, prezentując przy tym sowiecki punkt widzenia na historię. Jak widać dla niego II wojna światowa zakończyła się „zwycięstwem Armii Czerwonej”, a nie ponowną okupacją Polski. Być może to lapsus, ale wydaje się znaczące, że funkcjonariusz PO przyjmuje rosyjski punkt widzenia na historię najnowszą Polski.

 

Kamiński mówiąc o prezydencie dokonał manipulacji. Dziś do końca nie wiadomo, czy Lech Kaczyński miał zamiar lecieć 9 maja 2010 roku do Moskwy. Jego ministrowie mówili, że rozważa to, a temat żył głównie w mediach. W 2014 sam Kamiński twierdził, że taka wizyta byłaby zwycięstwem propagandowym Putina, który mógłby zyskać na tym wiele.

 

Dziś jednak zmienił optykę. Okazuje się obecnie, że dla Kamińskiego ewentualny wyjazd Lecha Kaczyńskiego do Moskwy miał być włączeniem się w szalenie niekorzystną dla Polski politykę wschodnią PO-PSL. To stanowisko ociera się już o jawną kpinę. Jeden z najostrzejszych sporów na linii prezydent Kaczyński-rząd Tuska dotyczył właśnie polityki zagranicznej.


Czytaj oryginalny artykuł na Stefczyk.info


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła