Zuchwały manewr sejmowych „etyków”

opublikowano: 18 lipca 2015
Zuchwały manewr sejmowych „etyków”
fot. profile J. Rostowskiego i P. Grasia na FB/radeksikorski.pl/youtube.com

Sejmowa komisja etyki poselskiej umorzyła postępowanie wobec bohaterów afery taśmowej. PiS dał się ograć…

Dla koalicji rządzącej nawet moralne napiętnowanie bohaterów taśm prawdy jest nie do przyjęcia.

Sejmowa komisja etyki zuchwale umorzyła postępowanie wszczęte na wniosek Krystyny Pawłowicz, która domagała się ukarania posłów - bohaterów afery: Sławomira Nowaka, Włodzimierza Karpińskiego, Jana Vincenta-Rostowskiego, Pawła GrasiaRadosława Sikorskiego – pisze na portalu wPolityce.pl Jerzy Kubrak.  

Wniosek o przerwanie procedowania w tej sprawie zgłosił Franciszek Stefaniuk z PSL. Według ludowca doszło bowiem doniechlubnych czynności, z którymi mamy do czynienia, czyli podsłuchiwania ludzi”.

Jego zdaniem nie jest problemem to, co na taśmach mówili luminarze Platformy, lecz należy pochylić się z troską nad tym, że zostali oni podsłuchani. Rozwodzącego się nad nieszczęściem podsłuchiwanych polityków Stefaniuka ochoczo poparła Katarzyna Mrzygłocka z Platformy.

- Apeluję, abyśmy przestali się wreszcie zajmować tą sprawą – grzmiała.

 Oponował prowadzący obrady Kazimierz Ziobro ze Zjednoczonej Prawicy, wiceprzewodniczący komisji. Przypominał, że komisja nie ocenia kwestii złamania bądź niezłamania przepisów prawa.

- Naszą domeną jest ocena zachowania się posła pod względem etycznym, ocena tego, czy naruszył obowiązujące go zasady etyki. W omawianym przypadku nie ma chyba najmniejszych wątpliwości, że doszło do naruszania takich zasad – apelował.

 Ale żadne argumenty nie przemawiały do posłów PO-PSL. W rezultacie komisja przegłosowała umorzenie postępowania. Decyzja zapadła na zamkniętym posiedzeniu, pod nieobecność przewodniczącej komisji Ewy Witek z PiS, która została nowym rzecznikiem Prawa i Sprawiedliwości. Co znamienne, komisja na wcześniejszym posiedzeniu zaczęła rozpatrywać wniosek Pawłowicz, „przesłuchała” nawet byłego ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego.

 Wygląda więc na to, że do ukręcenia łba sprawie wykorzystano absencję Witek. Skład komisji etyki jest nieliczny, więc głos obecnej rzecznik PiS mógł przesądzić o kontynuowaniu postępowania wobec Sikorskiego, Nowaka, Karpińskiego, Rostowskiego, Grasia i Sikorskiego. Zabrakło czujności?!

Ekipie z taśm groziły ze strony komisji etyki co najwyżej nagany, ale nawet ten symboliczny wymiar kary jest istotny. Może więc dziwić fakt, iż opozycja tak łatwo daje się w takich sytuacjach ogrywać.

 CZYTAJ WIĘCEJ: Zamiatanie afery taśmowej: Odpowiedzialność karna? Podsłuch przestał być dowodem. Moralna? Komisja etyki umarza postępowanie…

 JUB/wPolityce.pl

 

 

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła